jeśli więcej energii niż na samo przygotowywanie posiłków tracisz na myślenie o całym tym procesie, to bardzo dobrze, że tu trafiłeś.

fajnie, że jesteś, szczególnie jeśli:
  • nie lubisz i/lub nie umiesz gotować
  • lubisz ale twierdzisz, że masz za mało czasu by ugotować coś bardziej fancy kurczaka z ryżem
  • nie jesteś do końca świadomy, że to co masz na talerzu ma wpływ nie tylko na obwód pasa
  • jesteś w pełni świadomy powyższego, ale mimo to gotowanie psychicznie Cię przerasta
  • zebrałeś się w sobie i stwierdziłeś, że staniesz przy garach, po czym zrozumiałeś, że potrafisz tylko odkręcić słoik
  • postanowiłeś na szybko się dokształcić w najnowszych trendach, ze słownikiem w ręku sporządziłeś listę zakupów i stwierdziłeś, że Twój tygodniowy jadłospis kosztuje tyle, co miesięczne zakupy dla czteroosobowej rodziny
  • mimo, że wydałeś jednak pół pensji na najzdrowsze jedzenie świata, to jednak połowę zmarnowaleś, bo nie miałeś pojęcia jak je przechowywać i wykorzystywać
  • brzuch przestał boleć Cię po tym, jak przestałeś jeść pszenny chleb, makaron i pić piwo,  jesteś więc święcie przekonany, że masz celiakię
  • lubisz pankejki