Pada  i pada, więc usłoneczniamy chociaż talerze. Kurczak w wersji egzotyczniejszej niż pogoda. Sos ze słodkim mango, ostrym imbirem i sosem sojowym, do tego pęczek świeżej bazylii. Fajne to, proste to i do ryżu w sam raz.

(2-3 porcje)

  • 500g piersi z kurczaka lub indyka
  • 1 miękkie, dojrzałe mango
  • 200 ml bulionu (lub wody z 2 łyżkami sosu sojowego)
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej 
  • pęczek posiekanej świeżej bazylii
  • 1 łyżka posiekanego imbiru
  • 2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 2 łyżeczki miodu
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki octu ryżowego/winnego
  • 1 płaska łyżeczka imbiru i słodkiej papryki
  • 3 łyżki oliwy z oliwek/ oleju kokosowego

Kurczaka kroimy w 1cm fileciki, delikatnie rozbijamy je tłuczkiem i przekładamy do miski. Dodajemy składniki marynaty, mieszamy i odstawiamy do lodówki na ok 20-30 minut.

Mango obieramy i kroimy w kostkę.

Zamarynowane filety wraz z marynatą podsmażamy na rozgrzanej patelni 2 minuty z każdej strony (do zrumienienia) i przekładamy do żaroodpornego naczynia z przykrywką. Na wciąż gorącą patelnię z resztkami marynaty wlewamy bulion/wodę i stopniowo, wciąż energicznie mieszając dosypujemy mąkę ziemniaczaną, tak by nie powstały grudki ( najlepiej zrobić to przy użyciu trzepaczki), doprawiamy solą i pieprzem. Sosem zalewamy mięso, dodajemy mango i połowę posiekanej bazylii.

Przykrywamy i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200*C ok 25 minut. Przed podaniem posypujemy resztą posiekanej bazylii.. Gotowe!

drukuj mnie!

chcesz zamienić składnik? sprawdż moją listę ZAMIENNIKÓW KULINARNYCH!