Warzywa w formie pieczonej lubię zdecydowanie bardziej niż sałatki. Robię je dość często, szczególnie gdy na obiad jest pieczone mięso – wsuwam je wtedy w międzyczasie na osobny poziom piekarnika i robią się same. Są pyszne same w sobie, skropione lekko oliwą i solą. Wersja poniżej jest jednak bardziej ‚dopracowana’. Słodko pikantna marynata z szałwią dodaje im jeszcze więcej pyszności :)

(x porcje)

  • 1 czerwona/żółta papryka
  • 1 cukinia 
  • 1 czerwona cebulka
  • 300g pieczarek
  • 1 batat/ziemniak (opcjonalnie)
  • garść świeżej mięty / oregano (opcjonalnie, ale warto)
  • 2 łyżeczki ostrej musztardy (ja użyłam kremskiej)
  • 2 łyżeczki miodu
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżeczki białego octu winnego (opcjonalnie)
  • 3 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 2 łyżeczki suszonej szałwii
  • 1 łyżeczka suszonego oregano, papryki w proszku
  • sól i pieprz
  • W miseczce łączymy składniki marynaty. Paprykę, cukinię i batata kroimy w ok 1cm paseczki, pieczarki w plasterki, cebulkę w piórka, zioła siekamy. Całość wrzucamy do dużej miski, dodajemy marynatę i potrząsamy miską by warzywka równomiernie się nią pokryły.

    Przesypujemy na dużą, wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę (lub dwie – warzyw będzie dość sporo).

    Pieczemy w 200* ok 25-30 minut (do miękkości i zrumienienia ; co 15 minut najlepiej przemieszać warzywka dużą łyżką). Gotowe!

    drukuj mnie!

    chcesz zamienić składnik? sprawdż moją listę ZAMIENNIKÓW KULINARNYCH!