Żeby nie bylo nudno, zostawiamy w spokoju pesto z bazylii i orzechów piniowych, przerzucamy się na inne orzeszki :) Zawsze mówimy sobie z T., że kiedyś chcielibyśmy mieć tyle pieniędzy, by móc pistacje kupować na torby i móc jeść codziennie. On chyba wpadł już w pistacjowe uzależnienie, nieważne jak głęboko bym je ukryła, i tak zawsze je znajdzie i wyje po kryjomu wszystkie! Jeśli macie akurat w zapasie garść tych pysznych orzeszków, polecam wypróbować tenże przepis. Banalnie prosty i szybki i taaaki dobry :) Polecam tez przepis na moje pestopasty  z wedzonym lososiem, z szynką parmeńską i suszonymi pomidorami!

(2 porcje)

  • 200-250g suchego makaronu tagliatelle lub spaghetti
  • ok 70g obranych z łupin pistacji
  • garść świeżej rukoli
  • pół małej cukinii
  • 1 obrany ząbek czosnku
  • 3-4 łyżki startego parmezanu lub innego twardego sera, ew płatków drożdżowych
  • oliwa z oliwek
  • sól i pieprz

Makaron gotujemy al dente, odcedzamy (nie przelewając wodą) zachowując ok 1/3 szklanki wody z garnka.

W miedzyczasie, pistacje prażymy na suchej patelni aż zaczną przyjemnie pachnieć. Przekładamy do blendera, dodajemy 3-4 łyżki oliwy, parmezan/płatki drożdżowe i czosnek. Blendujemy na pesto (może być grudkowate).

Cukinię myjemy i kroimy wzdłuż na jak najcieńsze plastry (najlepiej użyć obieraczki do warzyw). Na patelni rozgrzewamy oliwę i układamy obok siebie plastry cukinii. Smażymy 1-2 minuty z każdej strony do odparowania i lekkiego zrumienienia.

Podgotowany makaron wraz z wodą przekładamy na patelnię z cukinią, dodajemy pesto. Całość mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem, smażymy ok 1-2 minuty. Przekładamy na talerze, posypujemy rukolą. Gotowe!

drukuj mnie!

chcesz zamienić składnik? sprawdż moją listę ZAMIENNIKÓW KULINARNYCH!