Zwykle gdy wracam do domu jestem już tak głodna, że włącza mi się syndrom ‚oj niewazne już co, zjem wszystko, byle już’. W dni „robocze” obiady powinny być „praktyczne”. Kurczaka z warzywnymi dodatkami robiłam już chyba na sto sposobów. Zaletą tego typu dania jest też to, że można po prostu pokroić wszystkiego „trochę więcej” i zostawić część na następny dzień lub wykorzystać do  lunchboxa. Ważne, żeby dodać na koniec kilka fajnych ziół, przypraw, dzięki czemu całość nie będzie mdła.

(2 porcje)

  • 350g piersi z kurczaka
  • 1/2 szklanki ulubionej kaszy, ugotowanej 
  • 1 zielona cukinia (lub bakłażan)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 czerwona papryka
  • 1/2 pęczka natki pietruszki
  • 1/2 pęczka świeżej mięty, opcjonalnie
  • 1 łyżka masła, opcjonalnie
  • garść świeżego szpinaku,opcjonalnie
  • oliwa z oliwek
  • sól i pieprz
  • Kaszę gotujemy i odcedzamy.

    W międzyczasie, kurczaka kroimy w kostkę; paprykę i cukinię w paseczki, czosnek siekamy drobno. Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy kurczaka, smażymy do lekkiego zrumienienia, dolewamy łyżkę oliwy i przekładamy na nią warzywa. Smażymy kilka minut co jakiś czas mieszając.

    Gdy warzywa zmiękną, odparują i nieco się zrumienią dodajemy posiekany czosnek (i szpinak, jeśli go używamy). Gdy listki szpinaku zwiędną i wyrażnie zmniejszą swą objętość, dodajemy ugotowaną kaszę i masło.

    Doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy świeżo posiekane zioła, delikatnie mieszamy. Gotowe!

    drukuj mnie!

    chcesz zamienić składnik? sprawdż moją listę ZAMIENNIKÓW KULINARNYCH!