Choć pszenica jest już dawno passé i w naszych garnkach coraz częściej lądują nowe rodzaje kasz, gryczana wciąż zdaje się być daleko w tyle za koleżankami. Tłumy zajadają się jaglanymi sernikami i pęczakowym kaszotto. Wielbiciele nowości sięgają po komosę ryżową czy amarantus. A kasza gryczana? Niby tania, lokalna, prosta w przygotowaniu, ale…

Ona nie brzmi ‚dumnie’. Pozostaje w pamięci tylko jako niezbyt wyrafinowany dodatek do zrazów na babcinym obiedzie.  Wciąż skrywa się na tyłach kuchennych polek i tylko niekiedy plastikowe woreczki bywają odgrzebane na potrzeby wkomponowania się z sosem pieczarkowym.  W sprzedaży dostępne są dwie wersje kaszy gryczanej. Zdecydowana większość kojarzy jedynie tą ‚paloną’  – ma dość intensywny smak i aromat, który rzeczywiście nie każdemu musi odpowiadać. Ale istnieje też jej niezastąpiona biała siostra, i to właśnie ona króluje w mojej kuchni!

Jej Wysokość Gryczana Niepalona. Zwanie jej potocznie kaszą jest nieco niefortunne, sugeruje bowiem przynależność do zbóż. A tak naprawdę gryka to nie zboże, lecz ziele, i bliżej jej do rabarbaru niż pszenicy czy jęczmienia. Nie wymaga wiele. Świetnie rośnie na ubogich w substancje odżywce glebach, a nawet na kamienistych pagórkach. Co za tym idzie – do jej uprawy nie jest konieczne stosowanie całej gamy chemicznych pestycydów. Nieprażona kasza jest delikatniejsza w smaku, ma więcej substancji odżywczych niż palona, a zmielona na mąkę (najlepiej samodzielnie w młynku!) idealnie sprawdza się jako składnik pieczywa, naleśników, pankejków, ciast i muffinek. Nie do wiary? W Indiach już od setek lat z gryki produkuje się chleb, w Chinach i Japonii – makarony, we Francji – słynne bretońskie galettes. A ja… mam nadzieję, że przekonam was do niej moim ulubionym przepisem na przepyszne gryczane muffiny!

mój przepis na gryczane muffinki czekoladowe znajdziecie na  hellozdrowie.pl

drukuj mnie!

chcesz zamienić składnik? sprawdż moją listę ZAMIENNIKÓW KULINARNYCH!