Powiem szczerze, sama patrze nie wierzę, że ten chleb istnieje. Prawdziwy, domowy, gotowy w nieco ponad godzinę (razem z pieczeniem ?!) Do tego miękki w środku, z super chrupiącą skórką, zdrowy, pachnący i pyszny! Podejść do chleba miałam juz kilka, zawsze jednak przepisy chciały ode mnie bym a) 3 dni robiła zakwas b) robiła drożdżowy rozczyn i c) czekała przez noc (w najlepszym wypadku minimum kilka godzin) aż chleb wyrośnie. Szczere chęci i pokłady samozaparcia miałam, niemniej i tak okazało się to zbyt czaso- i pracochłonne w dni powszednie i zawsze po kilku próbach odpuszczałam.

Ostatnio jednak moja ciocia zainspirowała mnie do zrobienia tego oto chleba (bo u niej smakował przepysznie!) Nie wierzyłam, że chleb na drożdżach może wyjść bez wygniatania i wyrastania. No bo jeśli tak, to czemu zawsze każą czekać do tego ‚podwojenia objętości? przecież to musi mieć jakiś głębszy sens! Jak widać, w kuchni jak w kinie i wszystkie opcje trzeba przetestować. Niewiele przepisów gości u mnie na stałe, ale ten chleb to sztos. I serio, jest tak prosty do zrobienia, że chyba żegnam się ze sklepowym syfem, przynajmniej na najbliższy czas. :)

(1 bochenek)

  • 400g mąki (użyłam orkiszowej chlebowej typ 1100; może też być pszenna chlebowa (typ 750 lub wyższy) lub żytnia
  • 100g otrąb (użyłam owsianych, mogą być też pszenne lub żytnie)
  • 40g świeżych drożdży 
  • 1/2 szklanki pestek dyni 
  • 1/3 szklanki pestek słonecznika
  • 1 płaska łyżka soli
  • 1 płaska łyżeczka cukru
  • 2/3 – 1 szklanka gorącej wody
  • 4 łyżki siemienia lnianego (opcjonalnie)

Na suchej patelni prażymy pestki i siemię (aż lekko się zrumienią i zaczną ładnie pachnieć).

Do kubka wkładamy pokruszone drożdże, zalewamy 2/3 szklanki gorącej (ale nie bardzo gorącej; niech czasem nie przyjdzie Wam do głowy zalewać drożdży wrzątkiem! najbezpieczniej jeśli użyjecie po prostu gorącej wody z kranu), dodajemy cukier i mieszamy aż drożdże się rozpuszczą.

Do miski wsypujemy mąkę, otręby, sól, uprażone pestki. Dolewamy drożdże i mieszamy wszystko drewnianą łyżką (do połączenia składników). Powinno powstać gęste ciasto (jak na zdjęciu; jeśli jest zbyt gęste dolewamy nieco więcej gorącej wody).

Ciasto przekładamy od wysmarowanej masłem lub oliwą blaszki i odstawiamy na ok 5 minut.

Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180* ok 15 minut, po czym zwiększamy temperaturę do 220* i dopiekamy jeszcze ok 45 minut. Po upieczeniu wyjmujemy z blaszki i studzimy. Gotowe!

!! jeśli nie chcecie by chlebek przywarł Wam do blaszki, zdecydowanie polecam blaszki silikonowe – są genialne i sama zawsze ich używam. Są całkiem tanie i dostępne w wielu sklepach, najtańsze dobierzecie np na Ceneo :)

 

drukuj mnie!

chcesz zamienić składnik? sprawdż moją listę ZAMIENNIKÓW KULINARNYCH!