Jesli jestescie kuchennymi minimalistami i chcecie zaoszczędzic naprawdę sporo czasu przy robieniu codziennych posilkow – zdecydowanie zaopatrzcie sie w dobry blender. Jeśli śledzicie moje przepisy to powinniście już zauważyć jak wiele z nich powstaje właśnie z jego użyciem! Używam go minimum  kilka razy w tygodniu – to jedno z moich ulubionych urządzeń w kuchni :)

ok – decyzja zapadła – kupujecie blender.

tylko… na rynku dziesiątki, a nawet setki modeli! który wybrać?

Zanim pójdziecie do Saturna czy Mediamarkt i wybierzecie pierwszy lepszy polecony przez sprzedawcę… lepiej najpierw przeczytajcie na co zwrócić uwagę. opowiem Wam na moim przykładzie. A potem, żeby zaoszczędzić, porównajcie ceny i kupcie przez internet! Serio, w sklepach internetowych można zoszczędzić kilkadziesiąt złotych.

Kiedy rok temu mój blender Philipsa odmówił posłuszeństwa, czas było zaopatrzyć się w nowy model. Postanowiłam, że tym razem nie warto nadto oszczędzać i zaopatrzyć się w bardziej wielofunkcyjny produkt. Wybór padł na Boscha  MSM88190. Dlaczego? (od razu uprzedzam, że nie jest to post sponsorowany przez firmę Bosh ;)

IMG_8182


Na początku myślałam, że typowy blender ręczny mi wystarczy. To nieprawda!

Używając końcówki do blendowania ręcznego co prawda zrobicie zupę krem i większy koktajl.

Pamiętajcie jednak – moc takiego blendera jest zdecydowanie kluczowa! jeśli marzą się Wam gładkie zupy i koktajle, Wasz blender musi mieć moc minimum 700W. MINIMUM. (Bosch ma aż 800W). Aha, i nie blendujcie bardzo gorących produktów, bo ostrza, jakie by nie były, szybciej się stępią.

zielony-koktajl-z-awokado-jarmuzem-ananasem-i-mieta2

 

MaxxoMix dodatkowo posiada też dwa pojemniki do blendowania z ostrzami (aż czterema! trzech używam regularnie, ostrze do wyrabiania ciasta jest może nieco przesadzonym pomysłem).

Przy użyciu małego food processora, bez problemu:

 

! Większy pojemnik z otworem u góry  i zestawem czterech różnych tarek moze okazac sie zbawienny, gdy nagle  rodzina wpadnie na niedzielny obiad i najdzie Was chęć na surówkę z marchewki. Ja używam jej co prawda dość rzadko ale fakt faktem – sieka pół kilo marchwi w kilkanaście sekund :)

No i jeszcze jeden ważny element – końcówka do ubijania. Wierzcie lub nie, ale w mojej kulinarnej karierze nie dorobiłam się jeszcze normalnego miksera. Końcówka do ubijania uratowała mnie wiele razy i powstała przy jej użyciu niejedna beza i omlet. Idealnie radzi sobie z ubiciem śmietanki i mleka kokosowego . Oczywiście nie oszukujmy się – jeśli bardzo często ubijacie jajka czy kremy, porządnego miksera końcówka nie zastąpi! Moja odmówiła posłuszeństwa raz, przy robieniu pawlowy z 10 białek. Rączka nagrzała się niemiłosiernie i musiała odpocząć 10 minut. Na szczęście wróciła do żywych! :)

 

Untitled-4

 

No dobrze, co jeszcze mnie podkusiło do zakupy tego a nie innego blendera? WYGLĄD. Nie oszukujmy się – on też ma znaczenie. Nie kupię urządzenia, które do niczego nie pasuje i oszpeci mi kuchenne blaty. Bosch jest naprawdę estetyczny. Ładny.

 IMG_8160

Zwracajcie uwagę na detale ! Rozmieszczenie przycisków, łatwość obsługi, ilość programów, wagę. Plastikowe blendery może są i lżejsze, ale zazwyczaj mniej porządnie robione. Bosch w porównaniu z Philipsem który miałam wcześniej jest co prawda nieco cięższy ale patrząc na niego widać, że porządniej wygląda. Silnik musi swoje ważyć :) Na początku obawiałam się nieco metalowej końcówki do blendowania – szczególnie tego, że może rysować spody garnków. Nic takiego się jednak nie dzieje!  Rączka super wyprofilowana i duży plus za gumowe wykończenie – bardzo wygodnie leży w dłoni, nie ślizga się. Łatwo odłącza się od poszczególnych końcówek.

No i coś, co uważam za absolutny HIT – SPIRALNY KABEL!!!!

Niby mały drobiazg, a poprawia wygodę użytkowania o 1000 procent! Kabel nie plącze się i nie wala po całym blacie. No i tak samo fajnie pomyślane gumowe przyssawki na spodzie pojemników – nie ślizgają one się podczas blendowania

To co dodatkowo przemawia na plus Boscha to fakt, że jest całkiem cichy a noże i plastikowe pojemniki można myć w zmywarce.

BOSCH MSM88190 to jak cztery urządzenia w jednym. Macie więc jakby mały robocik kuchenny! Nie jest najtańszy (w sklepach stacjonarnych ponad 400PLN, ale spokojnie  –  tutaj znalazłam Wam najtańszą opcję) , ale zdecydowanie wart swojej ceny ze względu na ilość możliwości, które daje.

 

Jeśli jednak nie potrzebujecie aż tylu dodatków do blendera,  spokojnie! możecie kupić inne, bardziej ‚okrojone’  i o wiele tańsze modele Bosha:

ZALETY

  • duża moc – 800W
  • wysoka jakość wykonania
  • prosta obsługa
  • funkcja turbo
  • latwosc mocowania elementów do siebie
  • prosty i efektowny design
  • multizadaniowość :)
  • wygodna rączka z antypośłizgowym wykończeniem
  • bardzo wygodny spiralny kabel
  • możliwość mycia elementów w zmywarce

WADY

  • dość wysoka jak na blender cena
  • nieco nagrzewa się przy dłuższej intensywnej pracy

 

>SPECYFIKACJA TECHNICZNA KLIK<

drukuj mnie!

chcesz zamienić składnik? sprawdż moją listę ZAMIENNIKÓW KULINARNYCH!